Opublikowano przez: Kamil,

Data publikacji: 13:00, 15-03-2024

Kontynuując obserwację spolaryzowanej energii Yin-Yang (żeński-męski) zauważyłem pewne społeczne relacje, które bardzo przypominają zachowanie systemów biologicznych w naszym ciele.
Temat może wydać się kontrowersyjny jak widzimy go przez pryzmat kulturowych uwarunkowań, ale natura ma swoje programy i moim zdaniem warto je zrozumieć. Czyli znaleźć głębsze wyjaśnienie tego co się dzieje, uzasadnienie faktów, które już zaistniały i można je analizować.

Wyobraźmy sobie niewielkie społeczeństwo takie jak plemię. Na poziomie jednostki mamy polaryzację Yin-Yang, czyli jest się albo kobietą albo mężczyzną. Każda z tych polaryzacji ma jakieś cechy ogólne na które nałożona jest nasza indywidualność, osobowość. Kobiety różną się między sobą i każda wie, że jest indywidualna i niepowtarzalna. Ze swoim partnerem wspólnie tworzą parę Yin-Yang. Po swojemu rozwiązują swoje problemy. Między nimi tworzy się dynamika, którą my nazywamy życiem i gdy zerwana nowe nie powstanie. To jest super oczywiste. idąc dalej, nasz świat jest fraktalny, czyli większe grupy będą odzwierciedlały podobną dynamikę. W przypadku plemienia wszystkie kobiety, jako grupa wchodzi w relacje z częścią męską. Tu też potrzebna jest równowaga. Tylko tą równowagę dość łatwo można zaburzyć. Gdyby w takim plemieniu część Yin wykluczyła kilka osobników Yang, to zacznie się dość trudny proces. Oni będą, ze racji swojej naturalnej agresywnej natury, domagać się czegoś i wprowadzać jakiś tam terror. W całym systemie zacznie być coraz więcej niepewności i strachu co oni dziś zrobią, czy kogoś nie zaatakują.

Tu potrzebne jest rozumienie tych zależności na bardziej ogólnym poziomie niż osobisty. Teraz nie JA ale MY jako kobiety (Yin) musi zdecydować jak ten problem rozwiązać. Pamiętając o tym, że każda akcja będzie miała swoje konsekwencje. Patrząc z boku, odruchowym rozwiązaniem wydaje się by Yin zaopiekowało się całym Yang. By podzieliły się między sobą obowiązkami rozumiejąc, że w konsekwencji to da im sporą korzyć. Inna opcja to wyeliminowanie tych niechcianych elementów Yang. To też opcja ale tu już wprowadzamy przemoc. Pamięć o tym zostanie tam na pokolenia.

„Prymitywniejsze” kultury rozwiązywały te problemy przez wspólne narady, rozwój osobisty, pozwalający sobie z taką sytuacją poradzić najlepiej jak się da. Sytuacja wymuszała na nich potrzebę rozwoju, by radzić sobie z różnymi trudnościami. Obie strony dążyły do równowagi by zapewnić sobie to co dla nich najważniejsze. To działało przez tysiące lat.
Potem te społeczności urosły do czegoś większego jak narody. Tu już nie było mowy o wspólnych naradach grup Yin i Yang, sytuacja przerosła umiejętności tych grup. Wykluczeni stali się częścią nowej równowagi. Metody z humanitarnych zmieniły się na opresyjne i to rośnie. Jednak natura ma swoje metody i szuka rozwiązania, zawsze. Jak coś przestaje być rozwiązywane na poziomie świadomym to zaczyna być na mniej świadomym. Nadal jest to jednak przed naszymi oczyma.
Jak jeden organów niedomaga to inne przejmują jego rolę. Kosztem własnym, chwilowo rozwiązują problem by utrzymać całość przy życiu i we względnej równowadze. Jak brakuje nam minerałów alkalicznych to zęby oddadzą swoje by krew mogła spełniać swoje zadania. Gdyby ten mechanizm naturalny został świadomie zatrzymany, to zwyczajnie byśmy umarli. Ponosimy straty w postaci dziurawych zębów albo ich utraty ale cały system żyje i funkcjonuje, ten typ równowagi nazywamy chorobą, bo zęby są chore.
Jak więc radzi sobie te „nieświadome” Yin z niezadbaną częścią Yang w społeczeństwie? Pojawiają się usługi i kobiety, które czują wewnętrzną potrzebę ich świadczenia. Na przykład prostytutki są takim substytutem tych alkalicznych pierwiastków w naszym organizmie. Nie jest to rozwiązanie idealne ale pozwala zapobiec atakowi Yang na całe Yin. Im bardziej zaniedbane i zepchnięte Yang tym natura stworzy więcej kobiet co będą próbowały naturalnie to naprawić. Dając tym samym czas społeczeństwu na znalezienie rozwiązań korzystnych dla wszystkich. By je znaleźć to Yin i Yang musi świadomie zmierzyć się z nowym problemem. Musi poszukać rozwiązań systemowych bo inaczej choroba będzie postępować. To myślę widać już wyraźnie.

Tak jak dziurawe zęby, tak kobiety są czasami zmuszane do zachowań które naturalnie były by inne gdyby człowiek świadomie nie robił głupot jak jedzenie nadmiaru słodyczy. W przypadku zębów, błąd jest na poziomie świadomym, to JA decyduje czy zjeść serniczka czy nie. Potem, gdy równowaga zachwiana, to wkraczają mechanizmy biologiczne, naprawcze. Tak samo jak MY (Yin), podjęło jakąś decyzję jak będą wyglądać relacje społeczne między Yin a yang to potem obserwujemy już mechanizmy naprawcze na poziomie biologi ciała nazywanego społeczeństwem.


Spójrzmy prawdzie w oczy. Nie rodzi się dokładnie 50% kobiet i 50% mężczyzn. Potem jeszcze to się zmienia w czasie i pojawia się cierpienie psychiczne które uruchamia te mechanizmy nieświadome w społeczeństwie. Ta energia domaga się właściwego potraktowania. Model 1-1 jest błędny nawet arytmetycznie a co dopiero jak wejdziemy w głębsze potrzeby obu energii Yin i Yang.

Tym razem odwołam się do kobiet, bo Yang najchętniej wszystkie problemy rozwiązało by mieczem. Gdy wasze JA zrozumie, że na pewnym poziomie musi działać jak MY (Yin społeczne), to odbuduje się więź między kobietami a społeczeństwo stanie się silniejsze. To czego nie będzie chciała robić jedna, bo takie ma cechy indywidualne, chętnie zostanie przejęte przez inne, ale świadomie. By zachować równowagę.

Przykład niewłaściwego rozwiązania problemów Yin-Yang mamy w postaci alimentów. Coś poszło nie tak, i para się rozstała. Obowiązek opieki materialnej jest przerzucany na tego jednego samca. To powoduje stres a społecznie kobieta z dzieckiem ma trudność ze znalezieniem wewnętrznej równowagi. To nie jest społecznie dobre rozwiązanie, społeczeństwo czeka na propozycje Yin, wszystkich kobiet, na rozwiązanie, które jest dobre dla wszystkich. Na rozwiązanie gdzie będzie mniej a nie więcej społecznie wykluczonych ludzi i matek z dzieckiem i samotnych facetów nie dających rady finansowo.

Kobiety nie muszą wszystkie ze sobą rozmawiać na globalnym zgromadzeni narodowym, jak to miało miejsce w plemionach pod jednym wigwamem. Wystarczy, że każda z Was wewnętrznie poczuje potrzebę zadbania o Wszystkich, poczuje się częścią tego systemu wzajemnego wspierania się. Ta myśl i ta energia się zamanifestuje automatycznie. Gdy myślenie JA będzie zawsze miało na uwadze MY.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© klinikazdrowegoczlowieka.pl 2021

pl_PL